6 rzeczy, które mogą zburzyć każde małżeństwo

0
1440

Największym zagrożeniem dla szczęśliwego małżeństwa wcale nie są, jak przyjęto uważać kłótnie o pieniądze czy brak wierności.

Przytaczamy przekład artykułu Huffington Post, w którym dziennikarze zebrali opinie doświadczonych psychologów o rzeczach, które po cichu i niezauważalnie burzą fundamenty całkiem udanych małżeństw. Przeczytajcie i zróbcie odwrotnie.

1) Wszystkie wieczory spędzacie razem i nie widujecie się z przyjaciółmi.

Według psycholog z Pasadeny Ryan Mouse (USA) dla małżonków ważne jest, aby spędzać razem czas i nie rezygnować ze spotkań z przyjaciółmi, tylko po to, aby kolejny wieczór grać w planszówki lub oglądać seriale. Jedna osoba nie jest w stanie zaspokoić wszystkie nasze socjalne potrzeby. I jeśli czasami chodzicie na wieczory panieńskie, lub spędzacie miło czas na koncercie rokowym jest to wspaniałe. Oznacza to, że dajcie sobie nawzajem odrobinę wolnej przestrzeni, co czyni wasz związek jeszcze lepszym. Tłumaczy ona, że „ dla pary ważne jest to, aby tworzyć i podtrzymywać stałe związki z innymi ludźmi”. Przyjaźń pozwala pogłębiać nam swoje życiowe doświadczenie dzięki historiom innych i otrzymać wsparcie, które rzeczywiście może pozytywnie wpływać na stosunki małżeńskie. Wszystkim i każdemu z osobna są potrzebni przyjaciele, którym możemy zaufać.”

2) Nie doceniacie wagi dotyku.

Jeśli rzadko dotykacie się nawzajem możliwe, że osiągnęliście to stadium w związku, kiedy uprawia się sex tylko w wyjątkowych przypadkach. Tak, tak, nie ważne jak zabawnie to brzmi, ale tylko na urodziny, na urlopie albo w rocznicę ślubu. „Gratulujemy, wasz związek znajduje się na bezpieczniej drodze, prowadzącej do bezpłciowego związku”- ostrzega Dr Debra Campbell, psycholog rodzinny z Melbourne ( Australia). Tłumaczy, że „ nikt nie mówi o codziennym szaleństwie namiętności, to rzadko się zdarza w małżeństwach, które trwają nie pierwszy rok. Powinniśmy jednak, przypominać drugiej połówce, że jest ona niezmiennie chciana i pociągająca”.

3) Ulegacie złemu wpływowi przyjaciół.

Dla małżeństw ważne jest, aby mieć przyjaciół, ale niebezpieczne jest przyjaźnić się z byle kim. Jeśli w waszym otoczeniu są pary małżeńskie, które zachowują się w sposób „nieprawidłowy”, zdradzają, wzajemnie się oszukują, to ich zachowanie jest w stanie wpłynąć na was, nawet jeśli nie zdajecie sobie z tego sprawy.

„Jeśli twoja koleżanka ciągle narzeka na swojego męża albo romansuje za jego plecami, to jej działania będzie miało nieuchronny destrukcyjny wpływ na twoje relacje z mężem, rozmyją się dla ciebie granice miedzy dopuszczalnym, nawet jeśli tylko w myślach” – opowiada psychoterapeutka Lora Hek, założycielka kursów rodzinnej terapii online «forBetter» (Ku lepszemu).

I odwrotnie, jeśli otaczają was pary, które potrafiły zbudować pełne zaufania, ciepłe i zdrowe stosunki, to ich przykład pójdzie wam tylko na korzyść.

4) Nie dzielicie się domowymi obowiązkami.

Kiedy jeden z małżonków ( nie oszukujmy się, najczęściej jednak żona) w pojedynkę szoruje mieszkanie i wyrabia drugi etat przy garach, mimowolnie rodzi się poczucie krzywdy i relacje psują się.  Naukowcy z uniwersytetu Alberty wyjaśnili, że pary, gdzie wszystkie domowe obowiązki spoczywają na jednej osobie, rzadziej uprawiają sex niż te, gdzie obowiązki te są sprawiedliwie podzielone. Pytanie „ a kto będzie sprzątał?” nigdy nie jest powodem do kłótni na początku znajomości, ale za parę lat jest w stanie poważnie napsuć krwi żonie i mężowi. „ Nie jest ważne to, czy jesteś brudaskiem czy czyścioszkiem, ważne jest co innego, na ile cierpliwy jest czyścioch i jak bardzo jest brudasek gotów sprzątać po sobie. Poczucie krzywdy może kumulować się wolno i bardzo długo i ważne jest, abyście umieli dogadywać się ze sobą – mówi Rayan House.

5) Nie jesteście przyzwyczajeni omawiać wasze relacje.

Wnikliwe, poważne rozmowy – nie tylko „ jak ci minął dzień, skarbie?” albo „co będziemy robić w weekend?”, są bardzo ważne dla budowy silnych i ciepłych relacji, twierdzi psycholog Liz Higgins, która pracuje głownie z młodymi parami.

Powinniście zawczasu wybrać dzień i godzinę, a następnie usiąść i porozmawiać o waszych relacjach. Zadajcie sobie takie pytania: „Co dziś zrobiliśmy, aby jeszcze lepiej się rozumieć?”, „ Jaki wkład osobiście wniosłem do naszego związku?”, „ Czy mogę coś dla ciebie zrobić?” „ W którym momencie najsilniej odczułeś, że najbardziej kocham ciebie?”

Na początku będzie trochę niezręcznie zadawać wam takie pytanie, kontynuuje Liz. Ale potem poczujecie, że to pomaga pokonać poczucie krzywdy, rozdrażnienie i wyobcowanie. Wprowadźcie nowy nawyk rozmawiania o swoich uczuciach raz w tygodniu.

6) Co raz bardziej wam się zdaje, że jesteście tylko sąsiadami.

„Syndrom sąsiada”, jest cichym mordercą małżeństwa. Jest to wtedy, gdy żona i mąż żyją równoległymi życiami, a łączy ich tylko wspólne mieszkanie, dzieci i konto w banku. „ Jeśli trafiliście w taką pułapkę, natychmiast powinniście znaleźć cos, co zwróci energie i namiętność do związku”- według Lory Hek.

Koniecznie poszukajcie wspólne zajęcie, które spodoba się wam obojgu, zainicjujcie przemeblowanie mieszkania, uczcie się piosenek w duecie, zacznijcie jeździć wspólnie na rowerach i zwiedzajcie okolice miasta. To może być wszystko co tylko chcecie, najważniejsze, żeby było ciekawe dla obojga.

Źródło –  Huffingtonpost

Zdjecie:  rabstol.net

 

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.