Kolejny dowód na to, że nie wolno wierzyć własnym oczom

0
242

 

Wiadomo, że widzenie peryferyjne odpowiada za pole widzenia człowieka, które wynosi około 190 stopni. Jednak to widzenie nie jest idealne i czasami zmusza nas do widzenia tego, czego w rzeczywistości nie ma. Postanowiliśmy to udowodnić. Jedyne, co trzeba robić, to patrzeć na krzyżyk znajdujący się po środku. Zobaczycie, jak nasze widzenie peryferyjne zmienia zwykłe twarze w twarze potworów.

Twarze zaczynają się deformować, prawda? Im dłużej patrzy się na środek obrazu, tym bardziej się deformują. Dlaczego tak się dzieje? Po kolei o wszystkim.

Na siatkówce naszego oka jest taki obszar, który nazywa się żółtą plamką. Jej cechą jest posiadanie największej ilości receptorów, dzięki którym dokładniej widzimy dany obszar. Nazwiemy ten obszar na przykład, podstawowym polem widzenia. Obszar ten wynosi 10% całego zakresu naszego widzenia i jest tym na czym bezpośrednio skoncentrowany jest nasz wzrok.

W naszym przypadku w podstawowym polu widzenia jest pusto, jest jedynie ciemny obszar z białym krzyżykiem. Mózg próbuję pozyskać informację z innych źródeł, wykraczających poza granice podstawowego pola, są to akurat poruszające się obrazki z lewej i z prawej strony. Źródła te nie są wystarczająco „pewne”, dlatego mózg próbuję połączyć je w jeden obraz. Dodatkowo zdjęcia szybko się zmieniają i mózg próbuje opracować je w bardzo krótkim czasie. W ten sposób traci się możliwość rozpoznawania twarzy i mózg najzwyczajniej łączy cechy różnych twarzy w jedną całość i przez to właśnie widzimy „potwory”.

Źródło – adme.ru

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.