Za porażkę młodego malarza cały świat zapłacił zbyt wysoką cenę

0
3607

W roku 1907 Adolf Hitler jako osiemnastolatek przyjechał do Wiednia na egzaminy do Akademii Sztuk Pięknych, jego ojciec nie żył od 4 lat, a matka umierała na raka. Nie miał pieniędzy na opłacenie korepetytorów, przygotowywał się sam – czytał, zwiedzał, rysował. Jego rysunki nie zyskały uznania w oczach komisji. Porażkę przeżył boleśnie, ale nie zrezygnował. Po roku podjął kolejną próbę. Tym razem poszło mu jeszcze gorzej, prace jakie przedstawił, oceniono tak nisko, że nie dopuszczono go nawet do egzaminów wstępnych.

Niepowodzenie to pogłębiło w nim kompleks niemożności pokonania bariery władzy, a przerost ambicji artystycznych powodował nieustanne poczucie krzywdy. Zawiść wobec osób, których talent znalazł uznanie, stała się źródłem podejrzliwości. Pozbawiony „siły przebicia” amator plastyk znajdował się na dolnych szczeblach drabiny społecznej.

Po wybuchu I wojny światowej zgłosił się na ochotnika do wojska, potem zajął się polityką, a gdy zdobył władzę – także malarzami. Co zaskakujące, nie lubił batalistyki, uważał, że sztuka nie powinna straszyć, lecz ukazywać radosną stronę życia.

Źródło historian.bloog.pl

Zdjęcia bigpicture

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z przyjaciółmi tym czego się przed chwilą dowiedziałeś!

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.