Nostalgiczna podróż po kultowych dobranockach

0
83

Są takie chwile, w których zdarza mi się odpłynąć pamięcią w przeszłość i na dłuższą chwilę zatrzymać się we wspomnieniach. Tyczą się różnych aspektów – zabaw, figurek z superbohaterami, książek i komiksów z Kaczorem Donaldem, wreszcie ulubionych programów i bajek, namiętnie oglądanych na kasetach VHS. Każdy ma te swoje animowane filmy i seriale, które wspomina ze szczególnym rozrzewnieniem. Jest jednak grupa takich szczególnych produkcji, które podbijają serca kolejnych pokoleń i choć mają już kilkadziesiąt lat, to tak naprawdę nie starzeją się wcale. Kultowe dobranocki. Udajmy się wspólnie w nostalgiczną podróż i przypomnijmy sobie te najbardziej popularne. Tym razem skupmy się wyłącznie na produkcjach polskich.

Jacek i Agatka (premiera: 1962 rok)

Produkcja wyjątkowa, bo to pierwsza polska dobranocka, produkowana jeszcze w czerni i bieli. Tytułowi bohaterowie zostali powołani do życia za pomocą piłeczek pingpongowych nadzianych na palec; głosu użyczyła im Zofia Raciborska, wtedy aktorka dubbingowa, a podczas wojny uczestniczka powstania warszawskiego. Serial zdobył wielką popularność i choć stworzono jedynie osiem odcinków, to na zawsze zapisał się w historii polskiej kultury, a także stał się dalszą inspiracją – stworzono mydło Jacek i Agatka, nazywano tak przedszkola, wreszcie to właśnie dzięki niemu powstał przyznawany dorosłym przez dzieci Order Uśmiechu.

Bolek i Lolek (premiera: 1963 rok)

Przepis na dzieło, które będą uwielbiać kolejne pokolenia? Według Władysława Nehrebeckiego, dyrektora Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej, wygląda on tak: zaobserwuj zabawy swoich dwóch synów. Na ich podstawie stwórz postaci chłopców będących bajkową, wyolbrzymioną wersją pierwowzoru. Nadaj im imiona na cześć przedwojennego filmu ze swoim ulubionym aktorem, Adolfem Dymszą. Jeden niech będzie wysoki i szczupły, drugi niższy i bardziej przy sobie, z zaledwie kilkoma włosami na głowie. Pierwszą z przygód stworzonych bohaterów oprzyj na bazie odgrywania przez synów roli Wilhelma Tella.

Tak właśnie powstała Kusza, pierwszy odcinek Bolka i Lolka. Rozpoczął on ponad dwudziestoletnią przygodę z tymi bohaterami, podczas której dzieci i dorośli śledzić mogli ich losy w dziesięciu seriach odcinków i dwóch filmach pełnometrażowych (z czego Wielka podróż Bolka i Lolka to pierwszy taki film animowany w Polsce; jego realizacja trwała trzy lata i przez jakiś czas pracowało przy niej pięćdziesiąt osób). Początkowo przygody Bolka i Lolka wyświetlano w ramach pokazów polskiej kroniki filmowej, dopiero potem trafili na małe ekrany; wszystkie odcinki powstawały we wspomnianym wyżej studiu w Bielsku-Białej. Perypetie chłopców zdobyły olbrzymią popularność nie tylko w Polsce. Zapoznali się z nimi widzowie sześćdziesięciu krajów (miliard osób!), w tym Iranu, co jest ewenementem, bo w tamtych czasach zakazano w tym państwie wyświetlania europejskich produkcji. Powstało też cały mnóstwo gadżetów związanych z serialem, a w 2011 roku odsłonięto w Bielsku-Białej pomnik Bolka i Lolka. Do dziś wielu dorosłych widzów z rozrzewnieniem wspomina losy tych chłopców, pełne przygód, podróży, wiedzy, i ważnych wartości, które pomogły w ich wychowaniu.

Zaczarowany ołówek (premiera: 1964 rok)

Ilekroć miałem okazję oglądać ten serial, zawsze pioruńsko zazdrościłem głównemu bohaterowi tytułowego gadżetu. Jak świetnie byłoby mieć ołówek, którym można zmaterializować sobie wszystko to, co narysujemy! Szczęście takie, według scenariuszy Adama Ochockiego, przynieść może nam krasnoludek (co ani trochę nie ułatwia sprawy). Produkowany, podobnie jak na przykład Miś Uszatek, w studiu Se-Ma-For, Zaczarowany ołówek doczekał się trzydziestu dziewięciu odcinków. Poczynając od epizodu dwudziestego siódmego, historia głównego bohatera zyskała ciągłość i skupiła się na jednym wątku. Potem odcinki te zostały zmontowane w pełnometrażowy film, zatytułowany Podróż z zaczarowanym ołówkiem (rok 1991). Podobnie jak w serialu, nie padło w nim ani jedno słowo. Najwyraźniej świetność magicznego przyboru jest tak duża, że aż odbiera mowę.

Reksio (premiera: 1967 rok)

Kolejna postać, której przedstawiać nie trzeba nikomu. Pamiętam, jak będąc dzieckiem, przesiadywałem czasami u mamy w pracy, zajmując zazwyczaj krzesełko, na którym narysowany był właśnie Reksio. Proste, miłe wspomnienie – jedno z całego mnóstwa, które ten sympatyczny pies zakorzenił w głowach przedstawicieli kilku pokoleń. Wszystko zaczęło się w roku 1967, gdy powstał Reksio poliglota, pierwszy odcinek serialu, napisany i wyreżyserowany przez Lechosława Marszałka. W debiucie Reksia zwraca uwagę inna, mniej rozbudowana grafika i sam projekt postaci (piesek ma na przykład obrożę, później nieobecną). Brak też czołówki – ta pojawiła się dopiero w 1972 roku. Łącznie powstało sześćdziesiąt pięć odcinków o przygodach Reksia, w trakcie których przeżył liczne, pouczające i zabawne przygody. Był między innymi malarzem, kompozytorem, strażakiem, aktorem i magikiem, a to tylko część wszystkich profesji, którymi mieszkaniec wyjątkowo dobrze wyposażonej budy parał się na swoim podwórku. Podobnie jak Bolek i Lolek, Reksio powstał w studiu w Bielsku-Białej i tam też znajduje się jego pomnik.

Dziwne przygody Koziołka Matołka (premiera: 1969 rok)

W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa.

Postać Koziołka Matołka stworzona została w roku 1932 przez Kornela Makuszyńskiego i Mariana Walentynowicza, debiutując w obrazkowej historyjce, dziś uznawaną za klasykę literatury dziecięcej i prekursora komiksu w naszym kraju. Stworzony na podstawie literackiego pierwowzoru serial doczekał się na przestrzeni dwóch lat dwudziestu sześciu odcinków, z czego każdy rozpoczynał i kończył się wierszykiem o dzielnym poszukiwaczu Pacanowa. Sam przygody dobrodusznego koziołka oglądałem na kasecie VHS – do dziś pamiętam pojawiające się na ekranie logo dystrybutora (MCL-Mercury Entertainment). Co ciekawe, w 1971 roku powstała wydana na płytach gramofonowych muzyczna bajka, również będąca adaptacją książek o Koziołku.

Porwanie Baltazara Gąbki (premiera: 1969 rok)

Dziś wyrażenia takie jak szpieg z Krainy Deszczowców czy herb Zielona Pietruszka to niemal element języka potocznego.

Don Pedro. Kraina Deszczowców. Baltazar Gąbka. Nazwy, które gdzieś, kiedyś prawdopodobnie obiły się wam o uszy, a wszystkie wywodzą się z tego właśnie serialu, będącego adaptacją książki pod tym samym tytułem. Tytułowy bohater to naukowiec, który wyrusza do wspomnianej krainy aby przeprowadzić tam badania. Niestety, jego nieobecność znacznie (i niepokojąco) się przedłuża, wobec czego na pomoc wyrusza Smok Wawelski i wykrzykujący „Mamma Mia!” kucharz Bartolini Bartłomiej herbu Zielona Pietruszka. Śledzi ich wyżej wymieniony Don Pedro. Fabuła została rozpisana na trzynaście sześciominutowych odcinków wyemitowanych między 1969, a 1970 rokiem. Serial doczekał się też kontynuacji Wyprawa profesora Gąbki, która zadebiutowała osiem lat później. Dziś wyrażenia takie jak szpieg z Krainy Deszczowców czy herb Zielona Pietruszka to niemal element języka potocznego, nawet jeżeli nie wszyscy wiedzą, jakie jest ich źródło. Świadomi są tego na pewno ci, którzy w dzieciństwie z wypiekami na twarzy oglądali perypetie smoka i jego towarzysza. Karrramba!

Dziwny świat kota Filemona oraz Przygody kota Filemona (premiery: 1972, 1977 rok)

Dziś koty to gwiazdy i władcy internetu, za to w latach siedemdziesiątych były bohaterami dwóch seriali o tytułowym Filemonie, młodym, poczciwym kotku. Drugi z kotów to Bonifacy – ten jest przeciwieństwem swojego towarzysza, stary, leniwy i mocno już doświadczony. Razem mieszkają na wsi, w chacie zamieszkałej przez Babcię i Dziadka, i tam też przeżywają swoje przygody. Obie serie powstały we wspomnianym już studiu Se-Ma-For, z czego pierwsza liczyła trzynaście, a druga dwadzieścia sześć odcinków (oprócz tego trzy odcinki specjalne). Perypetie Filemona śledzić mogli nie tylko telewizyjni widzowie, lecz także czytelnicy, bowiem na przestrzeni lat na rynku pojawiło się kilka książek o tym bohaterze (również po emisji serialu). Popularność Filemona wynikła zapewne z faktu, że sam był de facto dzieckiem, wobec czego najmłodsi widzowie – podobnie ruchliwi, ciekawscy i niewinni – mogli się z nim bez problemu utożsamiać.

Pomysłowy Dobromir (premiera: 1973 rok)

Jeśli nie mówi wam nic nazwisko Adam Słodowy, spieszę z wyjaśnieniem – ten urodzony w 1923 roku pan to nie tylko major Wojska Polskiego, ale też autor i prowadzący programu Zrób to sam, wyświetlanego w ramach Teleranka. Mówiąc krótko – pasjonat majsterkowania. Swoje hobby wykorzystał nie tylko we wspomnianym wyżej programie i kilku książkach, ale też tworząc scenariusz do serialu o tytułowym Dobromirze, chłopcu, który pomaga swojemu dziadkowi przy pracy obmyślając wiele skomplikowanych urządzeń. Każdorazowo nowy pomysł przychodzący mu do głowy zilustrowany jest piłką podskakującą na głowie Dobromira. Produkowany w warszawskim Studio Miniatur Filmowych serial doczekał się dwudziestu odcinków na przestrzeni dwóch lat i kontynuacji z lat osiemdziesiątych, zatytułowanej Pomysłowy wnuczek.

Miś Uszatek (premiera: 1975 rok)

Urocza piosenka z czołówki do Misia Uszatka nie jest dziś nikomu obca, podobnie jak sam tytułowy bohater z klapniętym uszkiem oraz jego przyjaciele z Zajączkiem na czele. Historia Uszatka nie zaczęła się na małym ekranie – wcześniej był bohaterem pisma dla dzieci, jak również ilustrowanych książek wydawanych od 1957 roku. Jego pierwszy filmowy występ przypadł na rok 1962 za sprawą filmu napisanego przez twórcę wyżej wspomnianych książek, Czesława Janczarskiego. Serial zadebiutował trzynaście lat później, gdy łódzkie studio Se-Ma-For ożywiło lalki przedstawiające bohaterów, a Uszatek przemówił głosem Mieczysława Czechowicza. Bohater i sam serial podbili oczywiście serca dzieci w wieku przedszkolnym. Wyprodukowano sto cztery odcinki, do których prawa wykupiły dwadzieścia dwa kraje. Misia Uszatka emitowano trzynaście lat, choć oczywiście również i dzisiaj dzieci mogą śledzić perypetie jego i innych zwierząt, podziwiać kunszt wykonania, pasję tworzenia, wreszcie wyciągać wnioski z wydarzeń w kolejnych odcinkach. Na 2019 rok zaplanowany jest film o Uszatku, wykorzystujący technikę 3D i makiety. Czas pokaże, czy produkcja sprosta legendzie pierwowzoru. „Dzieci lubią misie, misie lubią dzieci…”.

Wędrówki Pyzy (premiera: 1977 rok)

Zaczęło się od pisanych jeszcze przed 1939 rokiem opowiadań Hanny Januszewskiej, w których tytułowa postać przemierzała Polskę, zahaczając o Lwów i Wilno (Pyza na polskich dróżkach). Wraz z końcem wojny zmienił się też charakter podróży Pyzy, która poznaje nie tylko elementy folkloru, lecz także socjalizmu i krajobrazu po wojennej pożodze. W serialu, który zadebiutował w 1977 roku i tworzony był przez kolejne sześć lat, skupiono się właśnie na tej folklorystycznym aspekcie przygód bohaterki – bierze ona udział w kujawskim weselu, składa wizytę w zbożowym wiatraku, opiekuje się gniazdem kuropatwy czy też odwiedza Toruń i Kraków. Wszystko przy skupieniu się na kulturze danego regionu Polski. Powstało trzynaście odcinków.

Plastusiowy pamiętnik (premiera: 1980 rok)

Stworzony na podstawie książki Marii Kownackiej pod tym samym tytułem. Plastuś to uroczy i pocieszny ludzik z plasteliny, stworzony przez Tosię – uczennicę pierwszej klasy. W ciągu ośmiu odcinków, które ujrzały światło dzienne, przeżywa rozmaite przygody wraz z innymi przedmiotami ze szkolnego piórnika. Wszystko to jest okraszone narracją Andrzeja Zaorskiego. Z pewnością przemawia do dzieci sam projekt postaci Plastusia – trudno go nie polubić, gdy patrzy się na jego uśmiechniętą buzię i wielkie, odstające uszy.

Przygód kilka wróbla Ćwirka (premiera: 1983 rok)

Dzieci zainteresowane ornitologią z pewnością chętnie siadały przed telewizorem, gdy zaczynał się ten serial. Każdy z trzydziestu dziewięciu odcinków skupiał się na innym gatunku ptaka, z którą miał styczność tytułowy wróbel. Emisja serialu trwała sześć lat. Wszystkim postaciom, które się przez ten czas przewinęły, głosu użyczył jeden aktor, Jan Kobuszewski, a za powstanie serialu – tak jak w przypadku wielu innych tutaj wymienionych – odpowiedzialne było ponownie studio Se-Ma-For.

Tajemnice wiklinowej zatoki (premiera: 1984 rok)

Siedem odcinków tego serialu opowiada o perypetiach piżmaka Serafina, który postanawia rozpocząć życie poza rodzinną norą. Poznaje szczura Archibalda i wspólnie przeżywają przygody, spotykając na swojej drodze różne wodne zwierzęta. Wszystko to okraszone pociesznymi projektami bohaterów i ładną, kolorową animacją. Tajemnice wiklinowej zatoki doczekały się kontynuacji wyemitowanej w połowie lat dziewięćdziesiątych,  jak również kilku filmów pełnometrażowych (ostatni w 2006). Zwraca uwagę piosenka z czołówki, śpiewana przez polską gwiazdę muzyki country, Michała Lonstara, i w takim też stylu utrzymana.

Źródło film.org.pl

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z przyjaciółmi tym, czego się przed chwilą dowiedziałeś!

 

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.