Historie o babciach i dziadkach, w których morze miłości i humoru

0
91

Każdy z nas ma lub miał babcie i dziadka i  u każdego w pamięci pozostały same ciepłe wspomnienia. Proponujemy kilka wspaniałych krótkich historii o tym, że w starszym wieku życie nie mniej piękne jak w młodym. Starość czeka na każdego, ale nie dla wszystkich będzie zasłużona nagrodą.  A Ci, którzy jednak tę nagrodę otrzymają – niech żyją z nią w miłości i w dobrym humorze.

Niedawno oblałem rozmowę kwalifikacyjną , za co byłem na siebie bardzo zły. Do mnie podszedł dziadek i powiedział : „ Wnuczku, masz wykształcenie, doświadczenie, stabilne życie , dlaczego rozpaczasz?  Dorastałem w czasach powojennych, nie miałem nic, znalazłem jednak swoje powołanie i pracę. I ty znajdziesz, daj sobie trochę czasu. Nic się nie dzieje natychmiast” . Skąd Ci ludzie mają  w sobie tyle mądrości i spokoju?

Na studiach zaocznych mam 60-letnią koleżankę, ale ona chce otrzymać drugie wyższe wykształcenie. Jej  5-letni wnuczek postanowił, że jak będzie dorosły, pojedzie do Włoch. Babcia z kolei dostała się na filologię włoską i uczy się języka, żeby potem uczyć wnuka! Chyba tak wygląda prawdziwa miłość!

Dzisiaj jechałam w autobusie i widziałam starszą parę. Babcia czemuś krzyczała na męża, ale on sadzał ją na kolanach i szeptem mówił: „ przecież obiecałaś, że nie będziemy się kłócić” . Właśnie tak siedząc i milcząc  jechali do swojego przystanku. Nigdy w życiu nie widziałam czegoś  milszego.

Dwa lata temu mój dziś już zmarły dziadek podarował mi swoją ulubioną książkę. Dziś postanowiłam ją przeczytać. Znalazłam w niej malutką wklejoną kopertę, a tam 500 rubli i kartka: „ Jak będziesz się nudziła – kup sobie parę czekoladek”.

Przyjechałam do babci i dziadka. Siedzę przy stole, naprzeciwko mnie – dziadek, a babci stoi i piecze naleśniki.  Znienacka dziadek mówi: „Słuchaj, chodź pokażemy wnuczce ,  jak umiemy!”  W tym momencie babcia rzuca naleśnik przez plecy  dziadka, a on łapie go talerzem! Ludzie mają po 70 lat, ale nie zapomnieli, jak trzeba się bawić.

Spacerowałam po parku i zobaczyłam taką sytuację. Dziadek wsadził babcie na ramiona, żeby ostatnia mogła sięgnąć po ostatnie jeszcze nie zerwane piękne gałęzie bzu. Babcia natomiast śmiejąc się mówi: „ Słuchaj,  nie trzeba podlatywać – i tak sięgam”. Nie wiedziałam  mam się śmiać czy wzruszać?

Przyszłam do w goście do dziadków. Babcia od razu zaprosiła mnie do kuchni, żeby nakarmić. „ Babciu, a gdzie jest dziadek?”  „ Nie jest z nami, przeniósł się do niebieskiej chwały,  odszedł z cichym dźwiękiem odgłosu płynącej wody.” – cicho  odpowiedziała babcia i spuściła wzrok  w dół.  Byłam w szoku, zbladłam  – jak?… W tym momencie z toalety odezwał się dziadek: „ Weź nie wymyślaj! Przeniosę się tam dopiero po Tobie!”

Źródło adme

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z przyjaciółmi tym, czego się przed chwilą dowiedziałeś!

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.