Ku 30-leciu filmu: dlaczego Van Damme został zwolniony podczas nakręcania filmu „ Predator”

0
567

Nie tak dawno „ Predator” świętował 30-lecie. Jubileusz filmu po raz kolejny poruszył  kwestię zwolnienia Van Damma: dlaczego nie zagrał w „Predatorze”?  Mimo to, że minęło już 30 lat, a Van Damme miał zagrać efekt specjalny, to pytanie bulwersuje zaskakującą ilość ludzi.

Ku 30-leciu filmu wydawnictwo The Hollywood Reporter przeprowadziło wywiady z wieloma uczestnikami nakręcania „Predatora” i opublikowało duży artykuł o filmie.  Zostały w nim zawarte również i wyjaśnienia kwestii z Van Damme’em. Dziwne jest to, iż każdy z tych, kto udzielał  wywiadu, ma swoją wersję zwolnienia Belgijczyka. Postanowiłem pretłumaczyć te opinie. Wydaje mi się, że są ciekawe , a może nawet zabawne.

Jackie Birch (dyrektor castingów):

Jean-Claude Van Damme ciągle włóczył się koło mojego biura, demonstrował swoje znakomite ruchy i żebrał pracę.  Był nikim, nie miał żadnej roli. Wreszcie powiedziałem Joelowi Silverowi: „Będzie wspaniałym Predatorem, nikt nie umie tak poruszać się jak on”. Mówię poważnie, dziwny człowiekiem jest ten Van Damme. On nawet przyniósł wszystkie swoje rzeczy do mojego garażu! Jednak nie na długo. Słyszałem, jak ciągle się skarżył, że go zwolnili.  Potem  wrócił i zabrał swoje rzeczy z garażu. Kiedy spotkałem go następnego razu, już otrzymywał 5 milionów dolarów za film.

Craig Bexley (reżyser)

Jednego razu  szedłem razem z  Joelem Silverem po korytarzu w hotelu, spotkaliśmy Van Damme’a z asystentem. Van Damme podszedł do nas i zapytał: „ Czy to pan Joel Silver?”. On potwierdził. Potem Van Damme wykrzyknął:  „Zobacz jak umiem!” – i podskoczył. Przysięgam,  zrobił w powietrzu split, jego pachwina znajdowała się na wysokości moich oczu – a wzrost mam 6 funtów. Miał zagrać istotę, wygląd której stworzyła firma Boss. Istota ta miał głowę mrówki i kosztowało to wszystko kupę pieniędzy. Otóż gotową głowę założono na Van Damme’a, a on , wyobraźcie sobie wkurzył się, wziął ten łeb za 20 tysiaków, rzucił na podłogę i zepsuł. Joel krzyknął „ Co ty, ch…u, wyczyniasz?! W życiu już nie będziesz pracował w Hollywoodzie! Wynoś się stąd!”  Tak właśnie wszystko się skończyło.

John Devis (producent):

Na początku on grał Predatora, ale potem zrozumieliśmy, że Predator nie może mieć wzrost 5,5 funtów. Powinien być o wiele wyższy.

Richard Chaves (aktor, Poncho Ramirez):

Pamiętam, jak jednego dnia zadzwonił do mnie Joel Silver. Od razu dogadaliśmy się z Van Damme’em , myślałem, że będzie zarąbisty w roli Predatora. Van Damme z kolei chciał, żeby jego twarz była widoczna w kadrze. Przypominam, jak Joel powiedział mi: ”Zejdź na dół, porozmawiaj z nim i przekonaj, że on gra przybysza i powinien nosić odpowiedni kostium!”.  Poszedłem, spędziłem z nim kilka godzin starając się przekonać go do tego, że ma nosić kostium. „Wszyscy i tak będą wiedzieli, że w tym kostiumie ty, Jean-Claude, przecież nikt nie umie tak się poruszać”  Starałem się na wszystkie sposoby, ale nie docierało do niego. Potem  udało się go „ złamać”, Van Damme założył kostium i nakręciliśmy jeden dubel. Jednak kiedy ludzie z Fox obejrzeli materiał – znienawidzili Van Damme’a, bo wydawało im się, że Predator podobny do myszy – i on rzeczywiście tak wyglądał.  Joel po otrzymaniu takich „wiadomości” od razu pożegnał się z Van Damme’em.

Bill Duke (sierżant  Mac Eliot):

Wydaje mi się, oni chcieli wykorzystać efekty specjalne na jego ciele już w trakcie postprodukcji.  Aktor  w takim wypadku powinien nosić kostium, zasłaniający całe ciało. Jednak, kiedy nakręcaliśmy film był upał, 30-40 stopni i Van Damme dwa razy stracił przytomność przez odwodnienie organizmu. Wtedy Joel podszedł i powiedział : „ Jean, rozumiem, że jest gorąco, ale tracimy czas. Jesli jeszcze raz  zemdlejesz – zwolnię Cię”. Jean odpowiedział: „Przecież nie specjalnie to robię!”, Joel na to tylko rzucił: „To biznes, kolego.  Nic nie poradzę”.  Po dwóch tygodniach Van Damme znowu wisi na linie między drzewami i traci przytomność. Joel podszedł i powiedział: „ Jestes zwolniony!”.

Joel Highneck  (specjalista ds. efektów specjalnych):

Byłem w przyczepie Joela Silvera i on wezwał „na dywanik” Van Damme’a. Ten przyszedł i Joel zaczął  go chrzanić: „Przestań uprawiać kick boxing  (bo Van Damme chciał robić właśnie to). Możesz w końcu zrozumieć, że Predator – to nie kick-bokser”. Odpowiedź była natychmiastowa: „ Nie przestanę, bo właśnie taki, moim zdaniem, powinien być Predator”. Joel na to : „No to jesteś zwolniony. Wynoś się stąd”. Van Damme odpowiedział: „ ocałuj mnie w dupę!”- i poszedł. Koniec historii.

Jak widać, prawda gdzieś tam pośrodku.  Aktorskie grono raczej mówi o technicznych kwestiach, przez które Van Damme został zwolniony, producenci z kolei – o nieznośnym charakterze aktora. Najciekawszą z istniejących wersji tego, co się tam stało ma John McTiernan, skomentował udział Van Damme’a frazą: „ Nie nakręciliśmy z nim żadnego kadru. To jest wina agenta. On chciał załatwić Jeanu rolę w filmie, a nie miał pojęcia o czym ten film. To był głupi pomysł. Bardzo głupi.”

Nie wiem, jak inni, ale ja po przeczytaniu tych wywiadów odnoszę wrażenie, że jak nakręcali film, to wpadł do nich agent J, wykasował wszystkim pamięć neutralizatorem, a potem „włożył” do głowy każdemu różną wersję.  Prawdę znaleźć mogliby tylko Mulder i Scully.  Tak na marginesie, byłby to niezły pomysł na odcinek „Archiwum X”: w każdym razie będzie lepiej i ciekawiej  niż  nudna próba odrodzenia serialu.

Jako bonus jeszcze jedna wersja historii z Van Damme’em. Tym razem od specjalisty ds. Efektów specjalnych Steave’a Johnsona.

Źródło bigpicture

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z przyjaciółmi na Facebooku tym, czego się przed chwilą dowiedziałeś!

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.