Polskie wersje zagranicznych seriali

0
285

Polscy producenci seriali bardzo często czerpią inspiracje z produkcji, które już kiedyś powstały. Seriale na zagranicznej licencji mają określone elementy wspólne z oryginałem, ale zdarza się i tak, że nasz „plagiat” wypada dużo lepiej niż jego pierwsza wersja.

Niania

Pamiętacie zabawną nianie Franie, w rolę której wcieliła się Agnieszka Dygant? Ten serial bawił do łez. Gdy młoda kobieta traci pracę w salonie sukien ślubnych, trafia do domu znanego producenta filmowego i opiekuje się trójką jego dzieci. Losy Franii, rodziny Skalskich i dozorcy Konrada doczekały się 9 sezonów. Serial powstał na podstawie amerykańskiego „The Nanny”, który w Polsce emitowany był pod nazwą „Pomoc domowa”. Amerykańska wersja powstała w 1993 roku i zaczęła się w dokładnie w ten sam sposób jak jej polska imitacja.

Miodowe Lata

Karol Krawczyk i Tadzio Norek to duet nie do zapomnienia. Zabawne perypetie zaprzyjaźnionych małżeństw śledziła cała Polska. Chociaż pomysł na serial narodził się w Ameryce i został ściągnięty z „The Honeymooners” to tak naprawdę nasza wersja jest lepsza. Większość pomysłów na odcinki stworzyli producenci „Miodowych Lat”, ponieważ „The Honeymooners” liczył zaledwie 39 odcinków, a losy Tadzia i Karola zobaczyć mogliśmy w 131 odcinkach.

Rodzinka.pl

Polacy pokochali rodzinkę Boskich, chłopcy grający główne role dorastali na naszych oczach. Małgorzata Kożuchowska i Tomasz Karolak w roli nowoczesnych i tolerancyjnych rodziców sprawdzili się idealne. Warszawska rodzinka i ich przyjaciele powrócą jesienią z nowym sezonem. Serial inspirowany jest kanadyjskim „Les Parent”. W obu produkcjach widzimy młode małżeństwo, trójkę ich synów i codzienne problemy. Po kilku sezonach „Rodzinka.pl” zaczęła odbiegać od „Les Parent”, obecnie ciężko doszukiwać się podobieństw.

BrzydUla

Julia Kamińska w roli Uli-Brzyduli jest po prostu niezastąpiona. Historia niezbyt pięknej kobiety, która pracuje w domu mody i zakochuje się w swoim szefie przyciągnęła przed telewizory rzeszę fanów. W pewnym momencie był to jeden z najlepszych seriali stacji TVN. „BrzydUla” jest polską wersją, kolumbijskiego hitu „Yo soy Betty, la fea”.

Usta Usta

Historie trzech wspaniałych par z problemami stworzone został na podstawie brytyjskiego „Cold Feet”. Obie produkcje obfitują w codzienne ludzkie dramaty, przedstawiają losy ludzi na różnych etapach życia i obie zdobyły sławę i uznanie w swoich krajach.

Krew z krwi

Ten serial zdobył wielkie uznanie w naszym kraju, reprezentuje naprawdę wysoki poziom, a mało kto wie, że nie jest on „rdzennie” polski. „Krew z krwi” jest adaptacją holenderskiego „Penoza”. Trzeba jednak przyznać, że Polska wersja wypada dużo lepiej, a wszystko za sprawą Agaty Kuleszy i jej wielkiego talentu aktorskiego.

Ojciec Mateusz

Nasz komisarz w sutannie, patrolujący ulice Sandomierza na rowerze, również nie jest typowo polskim serialem. Opiera się na włoskim „Don Matteo”, który, podobnie jak ksiądz Mateusz, pomaga miejscowej policji w rozwiązywaniu kryminalnych zagadek.

Komisarz Alex

Ciężko stwierdzić, który pies-policjant był lepszy: Alex czy Rex? Na pewno oba owczarki niemieckie zostały gwiazdami telewizji. To właśnie one bardziej niż aktorzy przyciągały widzów przed telewizory. „Komisarz Alex” to polska wersja „Komisarza Rexa”. Oba seriale chętnie pokazywały polskie stacje telewizyjne, jeszcze dziś na kilku kanałach możemy zobaczyć ich powtórki.

Źródło dailyvibes

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z przyjaciółmi na Facebooku tym, czego się przed chwilą dowiedziałeś!

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.