Co kupują biedni, gdy da im się kasę za nic

0
533

Gdy PiS wprowadzał program „Rodzina 500+”, zachodziły obawy, że rozdawane za darmo pieniądze przyczynią się do ugruntowania istniejącej patologii zamiast ją likwidować. Wódka miała zalewać miasta, dym z papierosów miał przesłaniać przestrzeń lotniczą nad Polską, a zagubione polskie dzieci miały być znajdowane przez Niemców aż pod holenderską granicą. Czy któreś z tych czarnych proroctw się spełniło?

Zależy kto mówi. Ci, co sprzyjają obecnemu rządowi, będą twierdzić, że 500+ zdecydowanie pomogło najbiedniejszym rodzinom, natomiast przeciwnicy rządu jak mantrę będą powtarzać, że 500+ to pieniądze wyrzucane w błoto i można by je było wykorzystać w lepszy sposób, nawet jeśli dane przemawiałyby na korzyść programu 500+. Prawda jest taka, że przy tak dużym przedsięwzięciu i przy tak wielu czynnikach, które mają na niego wpływ, niezwykle trudno jest wskazać, czy jest on dobry czy zły. Jeśli w ogóle jest to możliwe. Dlatego możemy opierać się tylko na ewentualnych przesłankach, a do takich należy na przykład metaanaliza danych przeprowadzona przez Davida Evansa z Banku Światowego i Annę Popovą z Uniwersytetu Stanforda.

Evans i Popova przeanalizowali wyniki 19 badań, mających ocenić wpływ zasiłków na wydatki domowe wśród biednych rodzin z Azji, Afryki i Ameryki Południowej, oraz 11 badań, w których pytano badanych o wydatki na tzw. przyjemności. Okazało się, że badani nie dość, że nie przepuszczali otrzymanych pieniędzy na pielęgnowanie patologii, to jeszcze ją delikatnie ograniczyli.

Badacze wskazują na dwie możliwe przyczyny takiego stanu rzeczy. Po pierwsze w większości badań pieniądze były przekazywane kobiecie, a istnieją poparte codziennymi obserwacjami naukowe przesłanki, by twierdzić, że kobiety chętniej niż mężczyźni wydają pieniądze na pomoc własnym dzieciom. Nie jest to jednak wiążący dowód, tym bardziej że wzór ten nie powtarzał się we wszystkich badaniach. W rozmowie z Business Insiderem Evans stwierdził, że ogromne znaczenie ma w tym przypadku konkretne oznaczenie przyznanych środków, bowiem naukowo dowiedziono, że pieniądze dużo częściej wydawane są zgodnie z ich przeznaczeniem, gdy ludziom powie się, na co mają je przeznaczyć. Tylko tyle i aż tyle: powiedz ludziom, żeby nie wydawali kasy na głupoty, a oni zaczną się rozglądać za studiami dla swoich dzieci.

Źródło joemonster

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z przyjaciółmi na Facebooku tym, czego się przed chwilą dowiedziałeś!

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.