Matka zawsze głodnego chłopca skarży się: „ On zjadł wszystkie papiery, które były w domu”

0
506

10-letni Kaden Bejamin z RPA ma dość rzadką, ciężką i niebezpieczną chorobę, która nazywa się zespół Pradera- Williego. To znaczy, że on nigdy nie może się najeść, uśmierzyć głód i z tego powodu  musi ciągle jeść. Nie po to, żeby był pełny brzuch,  lecz tak na niego wpływaja hormony i to powoli zabija chłopca.  Dzisiaj on waży ponad 70 kg i sprawia sporo kłopotów swojej rodzinie – jak opowiada The Sun, jednego razu Kaden spróbował papier toaletowy i po trochę zżarł wszystkie rolki, które były w domu.

Matka Zola opowiada, że w wieku 3 lat syn ważył ponad 35 kg i oni pojęcia nie mieli, co z nim się dzieje. Nikt z lekarzy nie mógł wyjaśnić, dlaczego dziecko tak szybko tyje, dopiero na wizycie w stolicy powiedzieli im straszną prawdę: zespół Pradera-Willego. Ludzie z taką choroba stają się ofiarami własnego apetytu – ich mięśnie słabe i nierozwinięte, potrzebują tylko małego posiłku, ale ciągły głód zmusza ich jeść znowu i znowu – to powoli zabija. Jeśli nie ma normalnego jedzenia, Kaden może skrobać brud z podłogi i jeść.

To nie życie, a wojna – każdego dnia matka zamyka na siedem pieczęci wszystkie szafki z jedzeniem, żeby syn nie mógł tam sięgnąć.  Zwalczyć swoją chorobę Kaden może tylko za pomocą siły woli, bo tak naprawdę on nie musi tyle jeść i może stosować  odpowiednią dietę.  Jednak wojna z własną naturą jest dla chłopca dość ciężka: jeśli mama nie żałuje go i nie daje kanapeczki,  on zawsze ma depresję i tylko wzmacnia swoje schorzenie jedząc nawet to, czego nie da się jeść. Rodzina nie wie, jak poradzić sobie z tym wyzwaniem i tylko ma nadzieję, że kiedyś wszystko się zmieni.

 

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.