Seks w średniowieczu, czyli jak unikać przyjemności

0
641

Seks był dawniej bezwzględnym tematem tabu. Zapomnijcie więc o romantycznych historiach niewinnych dziewic z dzielnymi żołnierzami zakończonych upojnymi nocami. W średniowieczu na seks była tylko jedna odpowiedź – „nie wolno”.

Może w tamtych czasach znalazł się ktoś, kto czerpał przyjemność z bliskiego obcowania z drugą osobą, ale religijne rozporządzenia były temu zdecydowanie przeciwne. Zapisy z tamtego okresu są naprawdę niezwykłe.

Dla przykładu: jeśli zrobisz to w niedzielę, piątek albo sobotę masz grzech. Jeśli jesteś nago albo ma to miejsce z samego rana, również grzeszysz (biada tym, którzy uwielbiają to robić tuż po przebudzeniu). Jeśli kobieta miała okres lub spodziewała się dziecka seks także był wykluczony. Nie można się było kochać również w okresie różnych świąt np. Wielkanocy. Adwent, post, Wielki Tydzień lub inne uroczystości też się w to zaliczały.

Kiedy więc można było spokojnie udać się z kimś do łóżka? Tak naprawdę okazji w ciągu całego życia nie było zbyt wiele, chyba że planowałeś pokaźną gromadkę dzieci. Seks tak naprawdę był dozwolony tylko wtedy, kiedy chciałeś mieć potomstwo. Zapomnij jednak o jakiejkolwiek przyjemności z tego tytułu.

W średniowieczu panowały konkretne zasady co do uprawiania seksu. Wśród zakazów były m.in. pieszczoty, sprośne pocałunki, dziwne pozycje, o seksie oralnym już nie wspominając. Wskazane było robić to tylko raz i „najlepiej się tym nie rozkoszować”.

Jak łatwo się domyślić relacje między partnerami w tamtych czasach były bardzo chłodne. Ludzie jednak przestrzegali tych zasad i mieli ku temu powody. Za złamanie spisanych zakazów groziły naprawdę surowe kary w konfesjonale i nie mamy tu na myśli odmówienia całego różańca jako pokutę.

Jedna z książek traktujących o tym, jak powinno unikać się grzechów – „Kanony Theodora”, tak odnosi się do seksu:

„Jeśli grzeszysz sam ze sobą, musisz nie jeść mięsa przez cztery dni. Jeśli jest to mężczyzna i robi to często musi pościć przez 20 dni albo poddać się biczowaniu”.

Kobietymiały w tej kwestii jeszcze gorzej. Jeśli dopuściły się grzechu same ze sobą musiały pościć przez pięć lat (!) w dni pokuty wyznaczane przez kościół.

Źródło ciekawe.interia.pl

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z przyjaciółmi na Facebooku tym, czego się przed chwilą dowiedziałeś!

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.