Kupiliście nowe ubrania w sklepie? Zobaczcie, co na nich żyje.

0
73

ie tylko w second-handach roi się od bakterii. Na nowych ubraniach w sieciówkach także znajdują się niebezpieczne toksyny, drobnoustroje, zarazki, pasożyty i wiele innych obrzydliwych rzeczy. Zawsze, gdy kupisz nowe ubranie w sklepie, po przyjściu do domu od razu je wypierz. W taki sposób unikniesz potencjalnego zakażenia.

Zastanawialiście się kiedyś jaką drogę muszę przebyć ubrania zanim po zakupie trafią do Waszej szafy? Ile osób je dotyka w sklepie, ile osób przymierza, w jakich miejscach są składowane? To wszystko ma wpływ na to, ile pasożytów i bakterii jest na danej odzieży w sklepie.

Mikrobiolodzy z Nowego Jorku postanowili przyjrzeć się bliżej nowym ubraniom z popularnych sklepów. Co odkryli? Tykającą bombę! Okazało się, że 2/3 nowych ubrań wiszących na wieszakach ma na swojej powierzchni mnóstwo groźnych substancji.

Z badań, prowadzonych zarówno w Polsce jak i na całym świecie wynika, że chorobotwórcze drobnoustroje można znaleźć na ubraniach, które wiszą na sklepowych wieszakach

Bez względu na to, czy ubrania pochodziły z tańszych czy droższych lub luksusowych domów handlowych, na ubraniach udało się wykryć wiele wstrętnych rzeczy. Znaleźli drożdżaki, drobne mikroorganizmy, pozostałości kału, wydzieliny z pochwy, drobiny flegmy, którą wydzielamy z siebie podczas kaszlu, groźne dla zdrowia norowirusy, paciorkowce, gronkowce, wirusy żółtaczki typu A, w najgorszych przypadkach bakterie wąglika!

W Polsce od początku lat 90. stwierdzono 26 zakażeń wąglika skórnego, głównie za sprawą produktów z wełny lub skóry pochodzących z Indii, Afganistanu, Pakistanu oraz krajów afrykańskich.

Jak ustrzec się potencjalnego zakażenia?

To obrzydliwe, ale nigdy nie wiadomo, czy osoba, która wcześniej dotykała ubrań w sklepie, myła ręce… Dlatego przede wszystkim zawsze należy prać każdą zakupioną rzecz przed pierwszym użyciem! Niestety wiele ludzi uważa, że dopóki nowo zakupiona odzież się nie pobrudzi, nie warto niszczyć tkaniny w pralce, stąd kłopotliwe czy też groźne infekcje.

Substancje chemiczne i toksyczne przy produkcji tkanin

Co ciekawe, przy produkcji tkanin stosuje się nawet 8 tysięcy różnych substancji chemicznych. Niektóre z nich mogą stwarzać zagrożenie dla zdrowia człowieka. W kolorowych ubraniach znajdziemy mnóstwo metali ciężkich, ftalanów (rakotwórcze związki, które utwardzają plastikowe elementy i utrwalają różnego typu nadruki), nonylofenolów (wykorzystywane w procesie produkcyjnym do prania barwionych włókien) oraz antymonów. Substancje te mogą podrażniać drogi oddechowe, a nawet wpływać na gospodarkę hormonalną.

Przędza bawełniana w chińskiej fabryce w Hangzhou w prowincji Zhejiang. W materiałach sprowadzanych z Azji bardzo często wykrywany jest toksyczny toluen i rakotwórczy benzen. Mniej toksyczna jest bawełna niebarwiona, którą spotyka się na rynku dosyć rzadko.

Nie ma jednak sensu twierdzenie, że jasna odzież jest zdrowsza niż ta w ciemniejszych kolorach. Warto pamiętać, że biały kolor uzyskiwany jest za pomocą chlorowanych wybielaczy.

Od wielu lat Greenpeace prowadzi kampanię „Detox my fashion”, której celem jest uświadomienie konsumentom, że w ubraniach znajdują się substancje toksyczne.

– Nie ma co sugerować się marką, lecz przede wszystkim krajem produkcji. Widniejący na metce napis „Made in China”, czy „Made in Bangladesh” oznaczać może, że odzież jest toksyczna. Lepiej wybierać produkty uszyte w Europie, gdyż na naszym kontynencie producenci przestrzegać muszą wielu norm środowiskowych.

– Na naszej bieliźnie, ubraniach, ręcznikach i pościeli aż roi się od roztoczy, bakterii kałowych, wirusów (w tym grypy), bakterii czy grzybów. Podobnie jest z wszystkimi przedmiotami, których dotykamy w życiu codziennym, z którymi przebywamy. Nie zawsze jest tak, że jesteśmy w stanie stwierdzić, czy dana bluzka była już mierzona. Nie wiemy też nic o kondycji zdrowotnej osoby, która miała ją na sobie przed nami. Jest niebezpieczeństwo, że był to człowiek z problemami skórnymi, bakteriami i mikrobami – mówi Joanna Narożniak z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie

Źródło f7dobry.pl

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się z przyjaciółmi na Facebooku tym, czego się przed chwilą dowiedziałeś!

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.