Zakaz wnoszenia alkoholu? Ten facet wpadł na genialny pomysł i przechytrzył system!

0
347

Tereny imprez masowych, takich jak np. festiwale muzyczne, najczęściej objęte są masą zakazów. Ten, który najbardziej uprzykrza zabawę imprezowiczom, odnosi się do alkoholi wysokoprocentowych. Uczestnicy większości imprez „pod chmurką” nie mogą mieć przy sobie szklanych butelek ani wnosić jakichkolwiek napojów wyskokowych. Zakaz ten w niezwykle pomysłowy sposób obszedł Amerykanin o imieniu Alex. Realizacja jego planu zajęła aż miesiąc.

Czy było warto? Mężczyzna do festiwalu Electric Zoo zaczął przygotowywać się na długo przed jego rozpoczęciem. Ponieważ jednak uczestniczył w nim już trzy razy, dokładnie wiedział, w których miejscach postawione zostaną bramki i scena. Aby sięgnąć po zakazany owoc i napić się wódki na festiwalu, przelał alkohol do bidonu i zakopał pod ziemią, jeszcze zanim organizatorzy zaczęli rozkładać sprzęt.

Wykorzystując mapy Google, zaznaczył lokalizację „swojego skarbu”, po czym cierpliwie czekał na pierwszy dzień festiwalu. Kiedy po upływie niemal miesiąca wraz ze znajomymi znalazł się w oznaczonym miejscu, poprosił kolegów, by ci robiąc „sztuczny tłum”, zasłonili przed kamerami podejrzany proceder. Pod osłoną przyjaciół Alex wykopał bidon i, osiągnąwszy cel, bawił się na festiwalu tak, jak lubi!

ZOSTAW KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz.
Proszę wpisz tutaj swoje imię.